piątek, 23 sierpnia 2013

Rozdział 8 :)xx






*Zamówiłyśmy taksówkę i po kilkunastu minutach byłyśmy już na miejscu.*

Przed drzwiami od mieszkania Jazza stali różni dziwni ludzie, którzy zaczęli nas zaczepiać. Nie odwzajemniałyśmy tego. Szybko szarpnęłam za klamkę i weszłyśmy.

-Ooo boże- wypowiedziałam przerażona.

Było tam tyle ludzi. Wszędzie było czuć zapach alkoholu i papierosów. Szczerze mówiąc nie zdziwiłabym się gdybym zobaczyła zaraz jakieś używki. No nic trzeba znaleźć Roya. 

-I jak podoba się?- spytałam przyjaciółki.

-Nigdy więcej!- warknęła.

Jestem pewna, że nie będzie tak sądziła kiedy spotka mojego brata. O tam jest! Siedział przy dużym stoliku ze swoimi kolegami.

-Chodź.- uśmiechnęłam się zachęcająco do brunetki i ruszyłyśmy w stronę stolika. 

-O kuu… Suz patrz Roy już idzie do Ciebie, ja musze na chwilę pójść do łazienki.-powiedziałam szybko i udałam się do wcześniej wspomnianego miejsca.

Z oddali słyszałam jak brunetka krzyczy coś w moją stronę. Nie zwróciłam na to uwagi, ponieważ musiałam  stąd jak najszybciej wyjść...
 Zobaczyłam go. Siedział tam. Mam nadzieje, że mnie nie widział. Normalnie to bym nie uciekała, ale rano wyszłam od niego z domu, a on nic o tym nie wiedział. 
Nagle ktoś szarpnął mnie za rękę i przywarł do ściany. Nikogo oprócz nas tam nie było, staliśmy na środku pustego korytarza.
-Wiesz, że nie ładnie tak uciekać?- szepnął.

-T..t..nie- odpowiedziałam przerażona.

-Nie? A mam cię tego nauczyć?- na jego twarzy pojawił się TEN uśmiech… Czy on musi to robić?

-C..czego?

-Boisz się mnie.- stwierdził nie odpowiadając na moje pytanie.

-Nie.- powiedziałam już pewniejsza siebie.

-Yhm… Tak samo jak to, że wcale się Tobie nie podobam?- zaśmiał się i przywarł swoją klatką do mojej.

-N..n- nie pozwolił mi dokończyć.

-Nie kłam już i bądź cicho.- wypowiedział.

Spojrzał na moje usta i przywarł do nich swoje. Całował mnie tak zachłannie jakby się bał… że ucieknę?  Po chwili zaczęłam odwzajemniać ten gest. Nasze usta wydawały się być stworzone dla siebie. Idealnie współgrały ze sobą. Kiedy chciałam pogłębić pocałunek oderwał się ode mnie.

- A jednak.- zaśmiał się i odszedł. 

Złapałam się za usta i przymknęłam oczy.
Poddałam się mu. Dałam się sprawdzić. Co on sobie o mnie pomyślał.
Postanowiłam o tym zapomnieć i nikomu nic nie mówić.W końcu zeszłam na dół, gdzie cały czas trwała impreza. 
Zauważyłam Suz siedzącą obok Roya. Chyba dobrze się bawili, bo cały czas się śmiali. Podeszłam do nich i powiedziałam:
-No kogo ja tu widzę? Was… RAZEM. No, no!

Zauważyłam, że moja przyjaciółka zaczęła się rumienić ,ale już po chwili powiedziała, że tylko rozmawiają. Właśnie widzę te „tylko rozmawianie”. 

-Dobra dziewczyny ja muszę gdzieś wyjść, a wy zajmijcie się sobą. Tylko nie pijcie!- krzyknął.

-Oczywiście, braciszku!-odkrzyknęłam.

Po chwili poszłyśmy tańczyć.  Po pól godzinie już bolały nas nogi więc postanowiłyśmy usiąść i odpocząć. Jakiś chłopak podszedł do nas i zaproponował, że zrobi nam drinka. Oczywiście spojrzałam porozumiewawczo na Suz, a ona tylko się uśmiechnęła i  przytaknęła. 

-To co? Jeden drink nigdy nikomu nie zaszkodził.- chłopak zaśmiał się.

-No okej.- odpowiedziałam.

Niestety z jednego przerodziło się w cztery? Już nie pamiętam… a potem… potem wszedł Roy.  
 
*Roy POV*

- No to co Zayn! Trzeba to opić!- krzyknąłem do mojego kumpla, który właśnie wygrał dzisiejszy wyścig.

-Jasne, wsiadaj i jedziemy.- odpowiedział zadowolony.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, zacząłem się zastanawiać  jak radzą sobie Kate i Suz. Nie powinienem zostawiać ich samych, no ale musiałem być na tym wyścigu. Weszliśmy do środka… o nie. To co zobaczyliśmy przerosło moje przemyślenia. Dziewczyny siedziały przy długim stole… Dobrze wiedziałem z czym jest to związane. 

-No to Ci się siostrzyczka urządziła.- zaśmiał się brunet.

-Weź nic nie mów.- spojrzałem na niego i podeszliśmy do  nich.

*Suz POV*

-Co wy robicie! Mówiłem nie ma picia, w ogóle nie powinienem Wam pozwolić tutaj przyjść!- wydarł się brat mojej przyjaciółki

O kurwa- pomyślałam….

-Suz musisz coś zrobić!- szepnęła Kate.

-Ale co?- krzyknęłam.

Byłyśmy już tak pijane, że nie mogłyśmy trzeźwo myśleć, jedyne co przychodziło mi do głowy to, to żeby zatkać Royowi usta. Wtedy by przestał się na nas drzeć i ludzie by się przestali gapić.

Mimo, że nie za dobrze kontaktowałam to ciągle nie mogłam zdobyć się na odwagę. Dobra raz się żyje , Suz!

-Nigdy ju… - nie dokończył, bo go pocałowałam.  Był zszokowany, ale po chwili odwzajemnił pocałunek.

Kate POV:

Czy ja jestem ślepa- pomyślałam.

-Nie sądzisz, że ty też tak powinnaś zrobić?- a jednak nie. Coo, chwila co on powiedział.

-Na pewno nie z Tobą.-odgryzłam się.

-Nie bądź taka pewna, bo kiedyś będziesz na to tylko czekała.- szepnął mi do ucha tak żeby nikt nie słyszał.

-Możesz już nie krzyczeć? My tylko trochę wypiłyśmy. – no w końcu się od siebie odlepili.

-Trochę? A zresztą koniec tematu! Trzeba opić wygraną Zayna! Co mu się stało? Czy to jest mój brat? A zresztą wszystko jedno, ważne, że się zamknął i nie przeżywa.

*2 godziny później*

Nie wiem jak to się stało, ale właśnie leżałam w łóżku Zayna... Chwila i koło Zayna! 

- Moja głowa... Nie dobrze mi!- wymamrotałam i pobiegłam szybko do łazienki.

Klęczałam przy otwartej toalecie i cały czas wymiotowałam. Nigdy więcej się nie upije. Usłyszałam, że ktoś otwiera drzwi i zaczyna się śmiać.

-To nie jest śmieszne!- krzyknęłam w stronę bruneta.

-Jest!- uśmiechnął się i podszedł do mnie.

Znowu! Chłopak zgarnął moje włosy i je podtrzymał.

-Dzięki- szepnęłam.

-Już lepiej?

-Chyba tak.- odpowiedziałam i podniosłam się. Nie miałam siły iść, chłopak chyba to zauważył, bo szybkim ruchem przerzucił mnie sobie przez ramię.

-Puszczaaj!- zaczęłam krzyczeć.

-Cicho bądź bo im przeszkodzisz.- zaczął się śmiać, uchylił jakieś drzwi i postawił mnie na nogach.

-O boże!- szepnęłam przerażona i zasłoniłam oczy.

~~~~
No i dodaje 8, tak jak wspominałam w 7 rozdziale miałam wyjechać, ale plany się zmieniły i jestem! :)
 Mam nadzieję, że się podoba. Pewnie zauważyliście, że mam szablon na blogu! Zawdzięczam to mojej kochanej MARTYNCE, ponieważ ja sama takich rzeczy nie umiem ustawiać, dodawać czy co to tam sie robi ;) Jeszcze raz dziękuję Tyna ♥!
A Wam życzę miłego czytania :)

20 KOMENTARZY= NOWY ROZDZIAŁ


 


48 komentarzy:

  1. super polecam wam bloga mojej koleżanki kocham-one-direction-1d.blog.pl prosze nie musicie czyta ale chociaż wchodzcie i zostawcie komentarz prosze

    OdpowiedzUsuń
  2. EXTRA! Wstawiaj kolejny roździał i dłuższy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym Cię serdecznie zaprosić na nowo założonego bloga http://event-in-paris.blogspot.com na którym jest już nowy rozdział :>

    OdpowiedzUsuń
  4. nn dawaj szybko ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. ŁOHOHOH ale się dzieje.! nn!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam ,czytam i nie nie mogę się naczytac

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś niesamowita. <33
    Czekamm na next'a. ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuudo. :D
    Next please! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! <3
    Czekam na next'a.

    OdpowiedzUsuń
  10. dalej dalej!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. super, pisz dalej. czekam<3

    OdpowiedzUsuń
  12. kurde masz talent, pisz dalej proszęę ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. super szybko następna częśc

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudooo♥ czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. szybko wstawiaj next'a :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pisz dalej, masz ogromny talen :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodawaj nowy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. super ale fajny

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudo. Czekam na następny. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny. *.*
    Kiedy następny bo już doczekać się nie mogę?
    -A

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny. Czekam i czekam na kolejny. *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedy dodasz nowy??

    OdpowiedzUsuń
  23. daj nexta proszę już nie wytrzymam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. wiesz co masz 20 komentarzy a nie dodajesz rożdziału prosze zrub to jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  25. dawaj rozdział następny prosssssseeeee <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  26. już jest 32 komentarze a Ty jeszcze nie dodałaś :C wielki smutas :CCCC

    OdpowiedzUsuń
  27. nie dotrzymujesz slowa napisałaś że dodasz jak będziesz miała 20 komentarzy a masz 33 rozumiem szkoła lekcje ale bez przesady

    OdpowiedzUsuń
  28. To nie jest już twój pierwszy raz kiedy nie dotrzymujesz słowa :/ naprawdę jestem ciekawa co wydarzy się w następnym rozdziale ale nwm czy go się doczekam :(

    OdpowiedzUsuń
  29. nie dotrzymujesz słowa ;( miałaś pisać

    OdpowiedzUsuń
  30. miałaś napisać jak będzie 20 kom a jest 36 :C zawiodłam się na tobie :C

    OdpowiedzUsuń
  31. ej no gdzie jest kolejna częśc!!! coś nam obiecałaś

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. ZAWIODŁAM SIE NA TOBIE

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak nie masz czasu lub chęci pisać dalej bloga to komuś go przekaż :/

    OdpowiedzUsuń
  35. obiecałaś że jak będzie 20 kom to dasz 9 a nie dałaś a jest już 41 kom z Tym :CCC

    OdpowiedzUsuń
  36. PROSIMY DAJ NASTĘPNY ROZDZIAŁ ! JEST JUZ TYLE KOMENTARZY I TYLE CZASU MINĘŁO ! KOCHAM TEN BLOG! PROSZE DODAJ :C

    OdpowiedzUsuń
  37. dodasz następny rozdział czy już kompletnie nas olałaś?
    daj chociaż jakieś info co będzie z tym blogiem
    a zapowiadało się ciekawie....

    OdpowiedzUsuń
  38. wiesz co zawiodłam sie na tb jak nie chcesz tego bloga już prowadzic to napsz jakieś info albo oddaj komuś ten blog bo jest naprawde fajny

    OdpowiedzUsuń
  39. jestem nowa i nie wiem czy dalej ten blog jest prowarzony czy nie?jeśli tak dodam go do obserwowania jeśli nie to szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Jest 1 grudnia a ten rozdział był 23 sierpnia komentarzy jest więcej niż 20 a nowego rozdziału nie ma nie dotrzymałaś słowa. Mogłaś dać jakąś notkę że zawieszasz albo nie wiesz kiedy pojawi się nowy a tak to wszyscy czekają.Zawiodłaś tych którzy to czytali ;(

    OdpowiedzUsuń
  41. Masz zamiar jeszcze pisać, czy masz już to opowiadanie w dupie. Jeśli nie masz zamiaru, to napisz chociaż o tym
    Jane

    OdpowiedzUsuń