sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział 6 ♥

*Nagle ktoś wbiegł na piętro, usłyszałam przekręcanie klucza w drzwiach pokoju, w którym się znajdowałam. Do środka ktoś wszedł. Odsunęłam się. Nie widziałam kto to był.*

 *oczami Zayna*



Co tu się kurwa dzieje!?- pomyślałem.
Zbiegłem jak najszybciej po schodach żeby zobaczyć co się stało. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to wybita szyba w salonie. Byłem ciekawy kto jest sprawcą tego co się tutaj stało. Usłyszałem trzaskanie szafek, wbiegłem do kuchni. Stał tam. Haa,a któż by inny, mogłem się tego spodziewać.

-Odbiło Ci? Wypierdalaj z mojego domu !- wykrzyknąłem.
-Wyjdę dopiero wtedy kiedy dostane to czego chcę.- syknął.
-Czego ty od niej chcesz? Ona już Ciebie nie kocha, rozumiesz?!- wybuchłem.
On tylko się zaśmiał i zaczął biec w stronę schodów. Ruszyłem za nim. WIedziałem co chce zrobić. Szarpnąłem za tył bluzy, a on odruchowo padł na ziemię. Schyliłem się nad nim -Taki słaby jesteś?- wypowiedziałem z nienawiścią w głosie.
Tego się po nim nie spodziewałem. Złapałem się za prawy policzek, w który oberwałem od chłopaka.
-O ty chuju. - syknąłem i usiadłem na nim. Zacząłem okładać go pięściami. Ponownie chwyciłem za bluzę, pociągnąłem go do pozycji stojącej.
-Przeproś!- krzyknąłem.
-Chyba śnisz.- wypowiedział cicho.
Jego twarz była zmasakrowana. Nie panowałem wtedy nad złością, zadałem mu cios w brzuch. Chłopak zawył z bólu. 
-I tak dorwę tą sukę prędzej niż się tego spodziewasz.- warknął wychodząc.
 Wbiegłem szybko na górę. Przekręciłem klucz w drzwiach od pokoju w którymbyła Kate. Zauważyłem że się przestraszyła. Było ciemno może mnie nie widziała. Podszedłem bliżej żeby mnie zobaczyła. Niespodziewanie wtuliła się w mój tors. Po chwili ocknąłem się i odwzajemniłem uścisk. Popatrzyła ze strachem na moją twarz.

-O mój boże Zayn! Co Ci się stało ?
- Nic mi nie będzie.- pocieszyłem ją.

*

Kiedy dobrze przyjrzałam się twarzy bruneta zauważyłam, że z jego nosa leci krew, a jego prawy policzek jest cały opuchnięty. Zastanawiało mnie to co się tam stało, że wrócił w takim stanie. Postanowiłam go opatrzyć.

Chwyciłam go za rękaw i zaprowadziłam do łazienki.
-Chodź trzeba coś z tym zrobić.- powiedziałam przerażona.
Gdy weszliśmy do pomieszczenia Zayn przyparł mnie do zlewu. Po głowie chodziły mi najczarniejsze myśli. Chłopak zaśmiał się i uniósł ręce w górę. Otworzył jakąś szafkę i wyciągnął z niej apteczkę. Był blisko, za blisko. Dzieliły nas centymetry. Wpatrywałam się w jego idealną twarz. STOP! Kate ogarnij się pomyślałam. Z tego wszystkiego wyrwał mnie głos chłopaka:
-Co się tak patrzysz?- na jego twarzy pojawił się ten łobuzerski uśmiech.
-Po to mam oczy. Siadaj.- rozkazałam.
Zamiast tego chwycił mnie z brodę i uniósł w górę tak abym patrzyła prosto w jego oczy.
-Nie do mnie takim tonem, mała.- syknął i puścił moją twarz.
Spuściłam wzrok na podłogę. W moich oczach pojawiły się łzy. Nie mogłam uwierzyć jak szybko się wzruszam.
 Po chwili zauważyłam, ze chłopak usiadł na brzegu od wanny. Przetarłam szybko mokre policzki i przystąpiłam do opatrzenia twarzy Zayna. Miał rozciętą wargę z której sączyła się ciemna jak wino krew. Przetarłam ją delikatnie wacikiem nasączonym wodą utlenioną. Tak samo postąpiłam z rozciętą brwią.
-Dzięki.- wypowiedział kiedy skończyłam.-Ty tez już chodź, jest 3 w nocy.- dodał po chwili.
Tak też zrobiłam. Podłoga była strasznie niewygodna, więc postanowiłam pójść na dół do salonu położyć się na sofę, którą wcześniej mi zaproponował. Wzięłam koc i poduszkę w rękę.

Kiedy chciałam otworzyć drzwi usłyszałam głos chłopaka:
-Gdzie ty idziesz?- powiedział zdziwiony.
-N..na dół. Podłoga jest strasznie nie wygodna.- wyjąkałam.
Tak naprawdę nie chciałam tam iść. Bałam się, że znowu coś się stanie, ale nie miałam innego wyjścia.
~~~~~~~~
No i jest 6 ♥
Podaje wam mojego tt : @unfulays
mam nadzieje, że Wam się podoba. :) 
Nie chciałam tego robić aleeee
10 komentarzy=następny rozdział ♥




13 komentarzy: