poniedziałek, 24 czerwca 2013

Prolog.

Katherine właśnie wróciła ze szkoły. To był bardzo męczący dzień. Znowu naśmiewali się z ostatniej sytuacji. Wszystkiemu winien był jeden chłopak... Ten blond debil. Jak on mógł... W dodatku cały czas nie wiedziała gdzie się podziewa Roy. Już od dwóch dni nie było go w domu. Nie wiedziała co robi i czemu tak nagle zniknął. Może chciał uciec od tego wszystkiego... ale nie to nie możliwe nie Roy. On by jej nie zostawił.
*Pół godziny później*
Kate siedziała w pokoju aż nagle po wielkim domu rozległ się trzask ... Wybiegła na schody i popatrzyła przez balustradę w dół. Tak to był jej braciszek. Wyglądał na bardzo zdenerwowanego. Zbiegła po schodach i podbiegła do niego.
-Katlyn - krzyknął i wymusił na swojej twarzy uśmiech.
- Roy, nawet nie wiesz jak się o ciebie bałam- wydukała i się w niego wtuliła.
W końcu się od siebie odlepili. Popatrzyła na jego twarz i zobaczyła, że jego warga jest przecięta, a pod okiem ma wielkiego siniaka. Gdyby to jeszcze nie koniec zauważyła wielką plamę krwi na jego koszulce. Co się stało pomyślała ... Próbowała się dowiedzieć, ale Roy uspakajał ją i mówił, że wszystko będzie dobrze. 
Poszła do swojego pokoju. Napisała sms'a do swojej przyjaciółki. której nie było dziś w szkole. Martwiła się o nią.
 O 23 miała ważne spotkanie. Musiała na nie iść musiała to wszystko zakończyć.
*21.00 park Roudster New *
  Kate właśnie dotarła na wyznaczone przez chłopaka miejsce. Chciała podejść do ławki, która znajdowała się metr od niej aby odsapnąć. Nie zdążyła zrobić dwóch kroków, a ktoś nagle pociągnął ją mocno za nadgarstek. Zaczął prowadzić w nieznane jej miejsce.
Odwróciła się i zobaczyła znaną jej twarz.
- Dalej się nie dało? Robisz to specjalnie aby nikt nie widział jaki jesteś naprawdę ? - wysyczała do chłopaka.
- Jeszcze nie wiesz co chcę zrobić. - zaśmiał się i przybliżył się do niej.
- Zostaw mnie mieliśmy sobie coś wytłumaczyć.! Puść słyszysz ! - Krzyczała, chłopak nie reagował.
- Ohh mała jeszcze się nic nie nauczyłaś ?  Takie to przykre . - Powiedział cicho.
- ZOSTAW MNIE SŁYSZYSZ ! - Krzyknęła jak najgłośniej potrafiła kiedy dotknął jej tyłka.
Chłopak momentalnie uderzył ją w twarz. Kate pisnęła z bólu. Zobaczyła biegnącą w ich stronę czarną postać ...
*Nie wiedziała jeszcze że wtedy wszystko się zmieni* 


No i mamy juz prolog. :))

1 komentarz:

  1. zaczyna się ciekawie.

    Pozdrawiam Gabrynka i Zapraszam do siebie http://joy-fun-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń